»

O zwycięstwie nad ciężkimi czasami.

amatAmat Victoria Curam – czyli o zwycięstwie nad „Ciężkimi czasami”

Jakie zwycięstwo, jakie „ciężkie czasy” większość z was powie. Gość dopiero obiecywał że będzie mocno stąpał po ziemi a teraz pewnie zacznie opowiadać o wojnie atomowej albo o inwazji z kosmosu. Nie, nie do końca przynajmniej. Owszem, w którymś momencie w naszych rozważaniach na pewno dotkniemy tematu konfliktu zbrojnego, jednak nie o takim zwycięstwie chcę pisać.

 

Rozważania w tym tekście oparłem na łacińskiej maksymie, którą widzicie w tytule. Amat Victoria Curam – co, w jednej z interpretacji, znaczy „Zwycięstwo sprzyja przygotowanym”. Jednak zanim zaczniemy rozmawiać o tym zwycięstwie i jego uwarunkowaniach pomyślmy nad czym mamy zwyciężać.

 

Tytułowe „ciężkie czasy”. Cóż to takiego. Oczywiście, można zaraz zacząć z grubej rury i zacząć opowiadać o wojnie, zapaści ekonomicznej lub kryzysie paliwowym. Każde z tych wydarzeń niewątpliwie zasługuje na nazwanie ich „ciężkimi czasami”. Jeśli jednak zaczniemy budować nasz plan przygotowań w oparciu o jedno z nich, jestem prawie pewien że szybciutko zniechęcimy się do tego całego preppingu. Są t kwestie ważne i interesujące. Są też bardzo złożone. Trzeba zacząć więc „słabiej”. Ciężkimi czasami może być jakikolwiek problem, czy to w domu, czy w naszej najbliższej okolicy. Powódź, pożar domu, czy nawet utrata pracy przez członka rodziny. Nawet takie rzeczy jak wypadek czy chorobę dziecka można nazwać „ciężkimi czasami”. Nie jest ważne jak długo one trwają i ile osób, poza Tobą i najbliższymi jest nimi dotknięte. Pamiętaj, wszystkie nieprzewidziane wypadki i nieprzyjemne zdarzenia mogą mieć negatywny wydźwięk w Twoim życiu.

 

Czymże jest więc to „zwycięstwo”? To nic innego jak obronienie się przed „złem” które nas spotkało. To szybka i skuteczna ewakuacja z domu w przypadku powodzi lub mądre i pozbawione zbędnego ryzyka zgaszenie pożaru w zarodku. To umiejętne zatamowanie krwotoku, po tym jak Twoja córka lub syn rozcięła rękę o wystający kawał blachy. W końcu to takie zadysponowanie posiadanymi środkami, że wspomniana utrata pracy nie wpłynie bardzo negatywnie na życie Twoje i Twojej rodziny. Widzicie o co tu chodzi? Każdą, najmniejszą rzecz, którą możemy zrobić aby polepszyć naszą sytuację w „ciężkich czasach”, można nazwać zwycięstwem.

 

Cały problem leży jednak w tym, że sama chęć zwycięstwa często nie jest wystarczająca. Trzeba ją jeszcze jakoś zachęcić. Jak? Amat Victoria Curam – Zwycięstwo Sprzyja Przygotowanym. Należy przygotowywać się na „ciężkie czasy” które mogą nadejść w dowolnym momencie. Widzicie już, że nie musi być to kataklizm o biblijnych rozmiarach. Wystarczy, że przez 2 dni w zimie nie będzie prądu. Kłopoty gotowe. Mięso z zamrażalnika do wyrzucenia, nie ma ciepłej wody a płyta grzewcza nie działa.

Oczywiście, wspomniana chęć jest najważniejsza. Bez odpowiedniego podejście psychicznego całe przygotowywanie się można o „kant dupy potłuc”. O woli przetrwania napisano już tysiące opracowań, prac magisterskich i doktorskich. Każdy ekspert od survivalu rozpoczyna swoje zajęcia od tego właśnie pojęcia. Nie chcę wchodzić w ten temat dogłębnie w tym wpisie, zajmiemy się nim jeszcze później. Najważniejsze jest to aby chcieć i aby nie wpadać w panikę. Jeśli zdołamy przygotować naszą psychikę w taki sposób aby reakcją na „ciężkie czasy” nie była panika, strach a potem apatia, 75% całej pracy mamy za sobą. Jedyne co nam pozostaje to analityczne przygotowanie się do poszczególnych zagrożeń. A to nie jest tak trudne jak może się wydawać. Oczywiście, sama wola przetrwania i pokonania problemu może wystarczyć, ale czy nie łatwiej jest przygotować zawczasu, coś, co pomoże nam wykorzystać naszą chęć w 100%. Widzimy więc że zwycięstwo uwarunkowane jest tymi dwoma kwestiami. Wolą zwycięstwa i przygotowaniami. I to właśnie o tych przygotowaniach będziemy tutaj pisać.

 

Zdaję sobie sprawę, że jest to kolejny wpis filozoficzny, zawierający jakieś tam moje przemyślenia, bez faktycznych informacji. Dlatego też, w paru następnych wpisach rozpoczniemy już wstępną budowę naszego planu przygotowań. Na początek zajmiemy się rzeczą najistotniejszą czyli analizą naszych własnych potrzeb i zagrożeń które z nich bezpośrednio wynikają.

Tymczasem dziękuje wam za uwagę i zapraszam do śledzenia blogu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>