«

»

Krótka analiza ludzkich potrzeb.

Witam Was serdecznie po nieco dłuższej, niż planowana, przerwie świątecznej. Co prawda nowy rok za pasem i pewnie niewiele osób przeczyta to jeszcze w 2012 ale cóż, w ramach życzeń sylwestrowych porozmawiamy sobie dziś o naszych potrzebach.

Jak podaje nam Encyklopedia PWN potrzeba to,”odczuwany przez jednostkę stan braku czegoś, co w związku ze strukturą organizmu, indywidualnym doświadczeniem oraz miejscem jednostki w społeczeństwie, jest niezbędne do utrzymania jej przy życiu, umożliwienia jej rozwoju, utrzymania określonej roli społ., zachowania równowagi psychicznej”.

Tyle suchych definicji. Zanim jednak przejdziemy do próby określenia naszych potrzeb zastanówmy się, dlaczego to pojęcie ma tak wielkie znaczenie w początkach przygody z preppingiem. Odpowiedź na to pytanie znajduje się w definicji powyżej. Zwróćcie proszę uwagę na fragment … „ jest niezbędne do utrzymania jej (jednostki)przy życiu”. Czyli widzimy więc, że możliwość zaspokajania naszych potrzeb jest nam potrzebna by przeżyć. Oczywiście, nie wszystkie potrzeby, które będziemy tutaj omawiać są krytyczne dla naszej zdolności do życia. Omówimy też te, które dotyczą naszej wygody (pamiętacie jeszcze o tym, że w preppingu chodzi nie tylko o bezpieczeństwo ale też o względną wygodę?).

Porozmawiajmy zatem o podziale naszych potrzeb. Ja dokonałem, dla swojego własnego użytku, prostego podziału na potrzeby „podstawowe” i potrzeby „cywilizacyjne”. Jak łatwo się domyśleć podstawowe dotyczą bezpośrednio naszej fizjologi i bez ich zaspokojenia prędzej czy później umrzemy. Te cywilizacyjne są nieco bardziej skomplikowane i wynikają, ogólnie rzecz biorąc, z poziomu rozwoju naszej cywilizacji i naszego życia w społeczeństwie. Jesteśmy w stanie przeżyć bez ich zaspokajania, jednak w znaczący sposób wpływają one na naszą wygodę, możliwości i wolę przetrwania.

Należy zauważyć pewną ciekawą prawidłowość. Potrzeby podstawowe są praktycznie niezmienne, niezależnie od środowiska w jakim się wychowaliśmy i przebywamy. Potrzeby cywilizacyjne zaś zmieniają się, w zależności od naszego środowiska.

Spróbujmy zatem określić na samym początku potrzeby podstawowe. Najłatwiej można to zrobić, przytaczając tzw. „Zasadę trójek”. Zgodnie z tą zasadą istota ludzka posiada następujące ograniczenia:

  • 3 minuty – tyle jesteś w stanie przeżyć bez możliwości oddechu
  • 3 godziny – tyle możesz przeżyć w ekstremalnych warunkach pogodowych bez schronienia
  • 3 dni – tak długo możesz funkcjonować bez wody
  • 3 tygodnie – tak długo możesz funkcjonować bez pożywienia

Osoby znające tą zasadę zauważą pewnie że opuściłem pierwszą, i niejako najważniejszą. Wrócimy do niej jeszcze w dalszym ciągu tego tekstu.

Oczywiście przedstawione dane liczbowe są przybliżone, znane są przypadki osób żyjących o wiele dłużej niż zakładany czas bez zaspokajania jednej lub wielu z wymienionych potrzeb.
Określmy więc, że do życia potrzebujemy: oddychać, utrzymywać odpowiednią temperaturę ciała, pić i jeść. To i tylko to jest nam potrzebne aby przeżyć w sensie fizjologicznym. I te potrzeby powinny być podstawą każdych przygotowań. To właśnie je powinniśmy brać najpierw pod uwagę przy analizie każdego zagrożenia i to właśnie do ich zaspokojenia powinniśmy dążyć w pierwszej kolejności. „Ameryki gość nie odkrył” pewnie pomyślicie. Wiadomo, że nie. Jednak zadziwiająca ilość osób rozpoczyna swoje przygotowania od zakupu skompilowanego sprzętu lub prób wytworzenia własnej energii elektrycznej, zupełnie zapominając o podstawach. Oczywiście strategia przygotowań jest uzależniona od tego, do czego się przygotowujemy. Podstawy zawsze jednak pozostają takie same i….zawsze mogą się przydać. Temu właśnie chciałem wspomnieć o tak oczywistej rzeczy jak potrzeba zaspokojenia pragnienia czy jedzenia. Czy 3 dni bez zaopatrzenia w wodę są tak nierealne? Wystarczy poważna awaria sieci wodociągowej połączona z brakiem innego źródła (np. studni) i totalną indolencją władz lokalnych. Oczywiście, nie umrzemy od tego (bo zawsze można podjechać do sklepu po wodę – hmm..czy aby naprawdę zawsze?) ale pamiętajmy o wygodzie. Czy nie lepiej wyciągnąć 5 litrową butlę z naszych zapasów wody?
Nie chcę na razie zaczynać szczegółowego i technicznego omawiania sposobów na zaspokojenie opisywanych potrzeb w wypadku „ciężkich czasów” gdyż jest to temat na inne rozważania. Nie będę również wchodził w kwestie pod tytułem „dlaczego musimy jeść i pić” bo nie o tym jest ten blog.
Drugim typem potrzeb są potrzeby określone prze zemnie jako cywilizacyjne. Tak jak wspomniano wcześniej, nie są one niezbędne do życia, jednak dosyć często wpływają na nie dosyć mocno. Podstawowe potrzeby cywilizacyjne to:

  • Potrzeba zaopatrzenia w energię. I nie chodzi mi tutaj tylko o energię elektryczną, której na co dzień używamy do niezliczonych rzeczy takich jak użytkowanie sprzętu RTV (komunikacja), AGD (przygotowanie i przechowywanie żywności czy ogrzewanie domu) czy systemów domu takich jak pompa w studni . Do energii należy zaliczyć też paliwa, czy to gazowe (przygotowanie posiłków, ogrzewanie), płynne (możliwość przemieszczania się, ogrzania domu), czy stałe (znowu ogrzewanie, przyrządzanie posiłków).
  • Potrzeba komunikacji. Chcąc nie chcąc jesteśmy istotami przystosowanym do życia w społeczeństwie. Komunikacja międzyludzka stanowi bardzo istotną kwestię dla większości ludzi. Badania pokazują że już 3 miesięczne (widzicie, znowu trójka) przebywanie w zupełnym odosobnieniu, bez możliwości komunikacji z innymi ludźmi, w stały sposób wpływa na ludzką psychikę. Komunikacją można też nazwać przyswajanie wiedzy czy też rozrywkę. Fizjologicznie, bez interakcji z ludźmi jesteśmy w stanie przeżyć dowolną ilość czasu. Jednak z psychologicznego punktu widzenia wydaje się to bardzo trudne na dłuższą metę
  • Potrzeba zachowania higieny. Część z was zapewne uśmiechnie się na wspomnienie o higienie. Prawda jest jednak taka, że bez jej zachowania nasze społeczeństwo bardzo szybko ulegnie rozpadowi. Higiena zapobiega szerzeniu się chorób, a na te, „dzięki” naszemu rozwojowi cywilizacyjnemu, jesteśmy coraz mnie odporni. Higiena jest więc niesamowicie istotna w przypadku sytuacji „awaryjnej” która ma trwać przez dłuższy czas. W przypadku niektórych zagrożeń (np. pandemii) można wręcz uznać ją za potrzebę podstawową. W potrzebę higieny wpisuje też niejako potrzebę opieki medycznej. Nie jest ona, według mnie, potrzebą podstawową, gdyż możemy bez niej żyć (do czasu).
  • Nasze własne potrzeby podnoszące samopoczucie. Co mam przez to na myśli? To, co w najlepszy sposób jest w stanie podnieść nasze morale w sytuacji kryzysowej. Dla jednych będzie to batonik, dla innych książka a jeszcze dla innych zeszyt z sudoku. Chodzi o coś, co nawet w najpodlejszej sytuacji pozwoli nam na moment oderwać się od szarej rzeczywistości i umożliwi choć odrobinę relaksu.

Już na pierwszy rzut oka widać że nasze potrzeby energetyczne są na pierwszym miejscu na tej liście potrzeb cywilizacyjnych. Od ich zaspokojenia zależy możliwość komunikacji (prąd potrzebny do włączenia radia czy też paliwo do samochodu potrzebnego aby zobaczyć się z dalekimi krewnymi). Ta sama energia jest nam potrzebna w celu zachowania higieny (chociażby do zagrzania wody). Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że energia ma wielki wpływ na zaspokajanie naszych potrzeb podstawowych. Większość potraw musi zostać w jakiś sposób przyrządzona a ogrzanie domu w warunkach zimowych bez dostępu do energii (w postaci jakiegokolwiek paliwa) jest wręcz niemożliwe.

 
Oczywiście nie są to wszystkie potrzeby cywilizacyjne o jakich można pomyśleć. Wspomniałem tylko te, które uważam za najważniejsze i będące kluczowymi do naszych przygotowań na „ciężkie czasy”. Widać jednak, że nasze potrzeby podstawowe i zapotrzebowanie na energię będą stanowić bazę naszej przygody z preppingiem.

 
Na końcu chciałbym wrócić na moment do „zasady trójek”. Wspomniałem wcześniej, że niejako najważniejszą z tych zasad, celowo pominąłem. Do niej właśnie chciałbym teraz wrócić. Otóż, badania wykazują, że w przypadku wystąpienia sytuacji kryzysowej, mamy trzy sekundy na podjęcie decyzji, że „chcemy walczyć”. Jeśli w ciągu 3 sekund, nie pojawi się w nas wola przetrwania tej trudnej sytuacji, prawdopodobieństwo wpadnięcia w panikę lub apatię rośnie bardzo wysoko. Pamiętajmy więc, wola stawienia czoła „ciężkim czasom” jest niezastąpiona i bez niej, nawet najlepsze „prepsy” nie są w stanie nam pomóc. Zgodnie z życzeniami czytelników spróbuje w którymś tekście wejść w problem „umysłu preppersa”, jednak będziecie musieli na to chwile poczekać.

 
Zachęcam Was wszystkich do przemyślenia tematu i zrobienia sobie „mentalnej listy” (lub nawet listy w notatniku) rzeczy bez których nie wyobrażacie sobie życia. Przyda się nam ona bardzo przy kolejnych rozważaniach, w których poruszmy temat zagrożeń. Porozmawiamy o ich rodzajach, skali, wpływie na nasze życie. Postaram się też przytoczyć wiele przykładów różnych zagrożeń i wyszczególnić na brak jakich, niezbędnych do życia, środków nas narażają.

Tymczasem życzę Wam wspaniałej zabawy sylwestrowej i szczęśliwego Nowego Roku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>