«

»

Tytułem krótkiego wstępu.

nasa-cme-4-560x560Jest 22 grudnia, dwa dni przed Świętami. O godzinie 21, jak zwykle o tej porze, siedzisz sobie spokojnie przed komputerem, przeglądasz ulubione strony i patrzysz co tam ciekawego działo się na Facebooku dzisiejszego dnia. Oczywiście z tytułów nie schodzi, po raz kolejny już przeniesiony, koniec świata. „Wariaci i oszołomy” z uśmiechem przychodzi Ci do głowy.

 

Nagle ekran komputera i światła w domu gasną. „Cholera” myślisz, znowu durne bezpieczniki. Schodzisz więc do kuchni starając się nie spaść ze schodów i zaczynasz szukać latarki. Przecież zawsze była w tej szufladzie. Noo..jest, i nawet świeci. Zadowolony z siebie podchodzisz do skrzynki z bezpiecznikami. Po otwarciu jej okazuje się jednak, że wszystkie są w pozycji włączone. „Wspaniale, kolejna przerwa w zasilaniu. Wyjdę na zewnątrz i popatrzę czy sąsiedzi maja prąd”. Wychodzisz na taras i faktycznie, cała wieś bez prądu. „Świetnie, ciekawe jak długo tym razem” mruczysz pod nosem rzucając niepochlebne słowa w kierunku firmy dostarczającej prąd. Już masz wracać do domu, gdy nagle kątem oka zauważasz, że jest jakby ciemniej niż zwykle. Tam, nad tymi drzewami zwykle widać było łunę Krakowa. A teraz czarno, żadnych widocznych świateł. „Dziwne, naprawdę dziwne. Zadzwonię do kumpla z Krakowa, może on coś wie”. Sięgasz po komórkę i wybierasz numer Marcina. Coś jest nie tak, patrzysz na wyświetlacz a tutaj ani jednej kreski zasięgu. „Co do diabła?” Wyłączasz telefon i włączasz ponownie, to samo. W domu zaczyna robić się chłodno, w końcu jest -10 na zewnątrz a Ty właśnie wychłodziłeś dom trzymając otwarte drzwi na taras. „No nic, zaraz się zagrzeje”. Podchodzisz do pieca CO a tu cisza. Brak lampki kontrolnej, nie działa  palnik. Po chwili myślenia przychodzi Ci do głowy, „No tak, przecież bez prądu nie będzie działać”. Rozgrzewasz zziębnięte ręce nad kuchenką gazową (gaz całe szczęście jest, zapałki też znalazłeś).

 

Na poważnie już zaniepokojony idziesz do sąsiadów. Otwiera Ci drzwi Heniu, też z latarką (ale jakoś mocniej świecącą). „Cześć, Wiesz może co się dzieje?” pytasz. Heniu zaprasza Cie do domu. Widzisz że na stoliku pali się lampa naftowa a wnętrze ogrzewa kominek. A tak podśmiewałeś się z Henia jak widziałeś go rąbiącego drewno. „Nie mam pojęcia, ale nic nie działa” odpowiada w końcu sąsiad. „Miałem właśnie zamiar posłuchać czy nie ma czegoś na falach krótkich radia, poczekaj, może się czegoś dowiemy”. Fale krótkie? O czym on mówi. Przy świetle lampy naftowej sąsiad wyciąga z matalowego pudełka stare radio. Kiedy  instalujecie baterie w zauważasz że w pudełku, z którego Henio je wyciągnął, jeszcze  9 takich samych paczek ogniw D. Z radia na początku dochodzą tylko szumy i trzaski, dopiero po jakimś czasie udaje się dostroić do czegoś zrozumiałego. Po chwili wsłuchiwania się w niewyraźną transmisję patrzycie na siebie z niedowierzaniem. Komunikat najwyraźniej jest nagrany bo rozpoczyna się od początku i brzmi następująco „Drodzy obywatele, mówi Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Proszę nie panikować i pozostać w domach jeśli to możliwe. Miał miejsce naturalny kataklizm który wpłynął na naszą sieć energetyczną i komunikacyjną. Pomoc jest w drodze. Proszę nasłuchiwać dalszych komunikatów na tej częstotliwości”. …..

 

 

Witam Was serdecznie na moim blogu poświęconym preppingowi. Co to jest i na czym polega dowiecie się (mam nadzieję) czytając moje wpisy. Zastanówmy się natomiast, tak na szybko, czy powyższa krótka historyjka mogłaby się zdarzyć. Oczywiście, część opisanych w niej sytuacji jest zupełnie wymyślona i nierealne (np z tego co wiem polski rząd nie zakłada wysyłania informacji radiowej na wypadek kataklizmu a nawet jeśli to raczej nie na falach SW). Niektórzy z Was zapewne rozpoznali już co się stało. Sieć energetyczna i łącznościowa ( i większość istniejącej i niezabezpieczonej elektroniki) została nieodwracalnie uszkodzona przez tzw CME, czyli Coronal Mass Ejection. Jest to bardzo silny impuls elektromagnetyczny pochodzący z wybuchów na słońcu (upraszczając). Ostatni miał miejsce około 150 lat temu a kolejny zbliża się nieubłaganie, zgodnie z cyklem słońca. Problem polega na tym, że 150 lat temu nie było sprzętu elektronicznego wrażliwego na tą formę promieniowania i tak naprawde NIKT NIE WIE co się stanie, jesli promieniowanie elektromagnetyczne wynikające z CME „otoczy” Ziemię .

Eeee tam, bzudura, kolejne Y2K, większość z Was powie. I miejmy nadzieje że macie rację. Oczywiście, powyżej przedstawiona historyjka pokazuje jedną z najbardziej niebezpiecznych możliwości. Cała historia może skończyć się na włączeniu prądu przez elektrownię po 2h albo po 2 dniach. Na 97% tak właśnie się skończy. W związku z tym chce Wam zadać 2 pytania. Po pierwsze czy jesteście lub chcecie być przygotowani na nawet tak krótką, jak 2-3 h, przerwę w dostawie prądu. Wiem że to niewiele ale w zimie, przy -18 stopniach, nawet 3h bez ogrzewania mogą być kłopotliwe. A co będzie, jak naprawa potrwa 2 dni (zeszłej zimy nie miałem prądu przez 72h). A drugie pytanie jest trudniejsze: Czy akceptujecie że pozostałe 3% też mogą się zdarzyć? Czy chcecie mieć możliwość zapewnienia swojej rodzinie i sobie bezpieczeństwa, niezależnie od tego co się wydarzy. Niezależnie czy będzie to powódź, utrata pracy, pożar, wspomniane CME lub zapaść ekonomiczna.

 

Jeśli na obydwa pytania odpowiedzieliście tak, to zapraszam do czytania tego bloga. Jeśli odpowiedź na pierwsze pytanie brzmi tak a na drugie pukacie się z uśmiechem w głowę i myślicie „wariat”, to też poczytajcie. Obiecuję, że postaram się mocno stąpać po ziemi. Jeśli zaś odpowiedzi brzmią „nie” – no cóż, i tak zapraszam do pozostania z nami. W swoich wpisach będę mówił nie tylko o tym jak przygotować się na tytułowe „Ciężkie czasy”, postaram się też pokazać wam, że życie „preppersa” może być dużo ciekawsze i wygodniejsze niż życie przeciętnego zjadacza chleba. I być może przekonacie się, że nie wszystko jest takie proste jak się wydaje.

 

Zapraszam Was do zapoznania się z wpisami „Czym jest prepping” ,który bardzo pokrótce opisuje co rozumiem pod tym pojęciem, oraz wpisami organizacyjnymi, które dadzą niejako podwaliny do informacji które chcę wam przekazać.

 

Zapraszam też do komentowania pod artykułami lub na naszej stronie na FB. Piszcie o czym chcieli byście przeczytać a co jest bez sensu. Opisujcie swoje doświadczenia i problemy związane z tematem. Oczywiście komentarze są moderowane, proszę więc o cierpliwość po ich wysłaniu i o trzymanie poziomu. Trolle nie będą mile widziane.

3 comments

  1. Niziol

    Jaram się strasznie tym blogiem. Akurat tak się zdarzyło że znam osobiście autora i wiem, że artykuły przez niego publikowane będą rzetelne i łatwo czytające, że tak to ujmę. Nie mogę się doczekać kolejnych wpisów. Pozdrawiam.

    1. admin

      Dzięki Nizioł. Poczytaj resztę wpisów na stronie a kolejnego spodziewaj się za pare dni. Postaram się jeszcze coś wrzucić przed świętami..

  2. Domowy Survivalista

    Trzymamy kciuki. :)

Odpowiedz na „adminAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>